Aktualności

Ludzkie nieszczęścia - narzędzie walki politycznej

     Ostatnie pożary w kamienicy przy ul. Oświęcimskiej 9, to najprawdopodobniej zbieg nieszczęśliwych wypadków. Jak informuje policja i straż pożarna, badania mające na celu ustalenie przyczyn pożarów jeszcze trwają.

     Zdarzenia te stały się narzędziem do walki politycznej radnego Dariusza Wójtowicza. Podaje on nieprawdziwe informacje o tym, że mieszkania po pożarach rzekomo nie były zabezpieczone. Radny manipuluje prawdą. Do mieszkań można było wejść tylko i wyłącznie w dniu, kiedy służby MZGK porządkowały pogorzeliska, a biegły, badający sprawę, dokonywał oględzin miejsca zdarzenia. W wywiadzie dla lokalnej prasy, radny posunął się jeszcze o krok dalej, stwierdzając, że „Piwnice notorycznie zalewane są fekaliami, przez co lokatorzy zmuszeni są trzymać opał w swoich mieszkaniach. To stwarza zagrożenie pożarowe i ukazuje poziom zarządzania budynkami gminnymi.”.

     Problem piwnic zalewanych fekaliami w budynkach MZGK – owszem – istniał, ale ostatnio wtedy, gdy Mysłowicami rządziło ugrupowanie pana Wójtowicza i pana Osyry. Po likwidacji dokładnie pięćdziesięciu szamb i modernizacji instalacji sanitarnych problem mokrych piwnic przestał istnieć. Od co najmniej trzech lat piwnice są suche. Problemem wielu lokatorów jest raczej brak środków finansowych na zapłatę rachunków za energię elektryczną i na zakup opału do ogrzania mieszkania, a nie brak miejsca na jego przechowywanie.

     Ostatnie wypowiedzi, a raczej insynuacje, prasowe radnego D. Wójtowicza brzmią tak, jakby od czterech lat nie widział on budynków komunalnych na oczy. Trzeba być ślepym albo złośliwym, żeby nie zauważyć ogromnych, pozytywnych zmian, jakie przez ostatnie lata zaszły w zasobach MZGK.

     Standardowym działaniem radnego jest rozpętywanie medialnych afer, które oparte są oczywiście na manipulacji, polegającej na prezentowaniu wybiórczych faktów i zwyczajnych kłamstw. Takim sposobem radny próbuje szkalować władzę w mieście w celu załatwienia spraw swoich znajomych, będących jednocześnie lokatorami budynków gminnych.

     Przykładem takiego działania są okna w mieszkaniu znajomej pana Wójtowicza. Rodzina 13 lat temu otrzymała w najem mieszkanie wyposażone m. in. w trzy okna, będące (w chwili podpisywania protokołu zdawczo-odbiorczego) w dobrym stanie technicznym.

     Zgodnie z art. 6b Ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, najemca jest obowiązany do bieżącej naprawy i konserwacji okien i drzwi w mieszkaniu, które użytkuje na podstawie umowy najmu. Najemca zobowiązany jest również do uiszczania czynszu za lokal oraz opłat za media.

     Rodzina nie wywiązuje się przez lata ze swoich obowiązków: nie uiszcza opłat za media i czynsz, zalegając za wszystko ogromne pieniądze. Nie dokonuje też bieżących napraw i konserwacji okien, doprowadzając je do całkowitego zniszczenia.

     Najemczyni zwróciła się do MZGK z roszczeniem o bezzwłoczną wymianę okien. Po przeprowadzeniu wizji przez inspektora z ramienia MZGK, okna zostały zakwalifikowane do wymiany i lokatorkę umieszczono na liście oczekujących. Niestety lista oczekujących na wymianę okien jest długa i sięga 350 pozycji, a biorąc pod uwagę, że przeważnie okien w mieszkaniu jest więcej niż jedno, do wymiany kwalifikuje się ponad 1000 sztuk.

     Odpowiedź w sprawie okien nie usatysfakcjonowała lokatorki, zatem sprawę przekazała radnemu, który zabiega o wymianę okien w mieszkaniu swojej znajomej w trybie przyspieszonym, z pominięciem listy i bez względu na jej zadłużenie.

     MZGK traktuje najemców sprawiedliwie i wymienia im okna zgodnie z wypracowanymi zasadami. Lista oczekujących jest dla nas priorytetem, ale nie bez znaczenia jest również zadłużenie lokatorów.

     Zdajemy sobie sprawę, że nie każdy ma pracę, a niektórzy żyją z niewielkich dochodów. Nie jest to jednak usprawiedliwienie, ponieważ najemcom, będącym w trudnej sytuacji materialnej, dajemy możliwość odpracowywania zaległości finansowych. Muszą tylko zgłosić się do siedziby MZGK i wyrazić chęć pracy. Niestety tych najbardziej roszczeniowych najemców, dodatkowo znających osobiście radnego D. Wójtowicza, nie interesuje taka opcja...

 

A. G.