Aktualności

Śmieciowy problem w "Meksyku"

      Walka z bałaganem przy śmietniku, będącym kiedyś do dyspozycji lokatorów budynku przy ul. Wielkiej Skotnicy 41, trwała „od zawsze”. Mieszkaniec dzielnicy, który zrobił 14. marca zdjęcie niemiłosiernie rozgrzebanego śmietnika i przesłał je do „zaprzyjaźnionego” portalu, nie „odkrył Ameryki”, ani tym bardziej Meksyku. Choć kontenerów od dawna tam już nie ma, ustronne miejsce kusi bałaganiarzy.

      Miejski Zarząd Gospodarki Komunalnej od dawna zmaga się na Skotnicy z problemem. Choć okolica wiaty śmietnikowej jest sprzątana regularnie przez służby MZGK, to niestety porządek nie utrzymuje się długo. Nie da się go utrzymać zwłaszcza wtedy, gdy nie zależy na tym mieszkańcom – użytkownikom ani przygodnym złomiarzom z pobliskiej składnicy złomu.

     Nieoficjalnie wiemy, że dokładają się oni do bałaganu. Tutaj właśnie rozbierają znalezione sprzęty, zawierające elementy metalowe. To co „cenne” sprzedają w pobliskim skupie złomu, a nieprzydatne odpady porzucają przy byłym śmietniku. Świadczą o tym charakterystyczne resztki po pralkach, lodówkach i tym podobnych sprzętach.

     Od kilku tygodni, z powodu remontu ulicy, kubły na śmieci zostały czasowo przeniesione w inne miejsce, które jest utwardzone i dobrze widoczne, do którego śmieciarka dojeżdża bez trudu. W nowym miejscu śmietnik dla lokatorów budynku gminnego jest czysty.

     Z drugiej strony budynku pozostało stare, dzikie wysypisko śmieci, które oczywiście uprzątniemy, jak tylko będzie możliwy dojazd do posesji ciężkim sprzętem.

     Ponieważ nowa, bardziej odkryta i widoczna lokalizacja śmietnika już się sprawdziła, zamierzamy ją pozostawić na stałe.

 

 

A. G.