Aktualności

Dlaczego wentylacja staje się czerpnią powietrza?

     Na „zaprzyjaźnionym” z nami portalu internetowym pojawił się ostatnio ciekawy artykuł dotyczący kamienicy przy ul. Skośnej 1 i 3. W jego treści czytamy o kolejnych, bezzasadnych zarzutach kierowanych do administratora budynku – Miejskiego Zarządu Gospodarki Komunalnej. Tym razem chodzi o rzekomo źle działającą wentylację.

     Oczywiście Autor wspomnianego tekstu nie musi się na niczym znać, nawet na wentylacji, ale przed opublikowaniem kolejnych bzdur powinien przynajmniej zasięgnąć minimum wiedzy w danej dziedzinie od kogoś kompetentnego.

    Gdyby tak uczynił, to by się dowiedział, iż odwrotny ciąg w przewodach wentylacyjnych paradoksalnie świadczy o ich dobrym stanie technicznym. Zjawisko przeciwciągu jest skutkiem nieprawidłowej eksploatacji pieców grzewczych przez użytkowników. Piec węglowy do prawidłowego działania potrzebuje ogromnej ilości powietrza. Gdy jest rozgrzany, działa jak pompa, która zasysa powietrze, kurz i parę wodną z pomieszczenia, a następnie wyprowadza je ponad dach. W ten sposób nie tylko ogrzewa mieszkanie, ale również doskonale je wentyluje, uniemożliwiając jednocześnie powstawanie grzyba. Problem rozpoczyna się wtedy, gdy lokator pali w piecach, a nie dostarcza do pomieszczeń niezbędnej ilości świeżego powietrza. To powszechna plaga, zwłaszcza tam, gdzie wymieniono już okna na plastikowe. Jeśli pomieszczenie jest szczelnie pozamykane, może nastąpić niedobór tlenu potrzebnego do procesu spalania. To problem poważny i niebezpieczny! Zagrożenia są dwa. Po pierwsze, spalanie bez odpowiedniej ilości tlenu powoduje powstawanie toksycznego czadu. Po drugie, istnieje prawdopodobieństwo, że w przewodach wentylacyjnych dojdzie do odwrócenia ciągu, co przejawia się powiewem z kratki. Ratuje to, co prawda, przed niedoborem tlenu w piecach, ale może się wiązać z zasysaniem spalin znad dachu, co jeszcze pogarsza sytuację.

     Zdarza się, że w ramach oszczędności, ludzie palą materiałami nieprzeznaczonymi do tego celu, tylko czym popadnie, np. śmieciami. Konsekwencją spalania nieodpowiednich materiałów, na dodatek bez dostarczenia dużej ilości tlenu, jest nadmierne zabrudzanie się kominów, to znów zwiększa ryzyko zapalenia się sadzy, co miało miejsce w budynku przy ul. Skośnej w grudniu 2014 roku.

      Po raz kolejny apelujemy do lokatorów, by rozszczelniali okna, a w czasie pracy pieca, nawet je uchylali. Zabezpieczanie mieszkań przed dopływem świeżego, zimnego powietrza może jest jakimś sposobem na oszczędzanie, ale kosztem zdrowia, a nawet życia! O śmierć otarła się, w ubiegłym roku, rodzina mieszkająca w komunalnej kamienicy przy ul. Matejki. Przyczyną ich podtrucia się tlenkiem węgla było szczelne pozamykanie okien i drzwi oraz jednocześnie zatkanie przewodu wentylacyjnego, z którego wiało. Wprawdzie z kratki wentylacyjnej wiać przestało, ale pozbawione dopływu tlenu piece zaczęły wydzielać czad.

A. G.